poniedziałek, 9 maja 2016

Parafie personalne czy sanktuaria?

W grudniu zeszłego roku opublikowaliśmy tłumaczenie artykułu z brytyjskiego periodyku Mass of Ages, w którym autor wyjaśniał wyższość statusu sanktuarium nad statusem parafii personalnej w przypadku kościołów dla formy nadzwyczajnej. W ostatnim numerze tego czasopisma opublikowano polemiczny tekst p. Marcina Goli ze Stowarzyszenia Una Voce Polonia. Tłumaczenie listu zamieszczamy poniżej.

Zachęcamy do przeczytania innych publikacji Mass of Ages, którego ostatnie numery można znaleźć w Internecie.

Parafie personalne czy sanktuaria?

Szanowny Panie,

Odnosząc się do artykułu: „Dlaczego sanktuarium? Osobne świątynie do celebracji formy nadzwyczajnej”, opublikowanego ostatniej zimy w czasopiśmie Mass of Ages, chciałbym stanowczo poprzeć stanowisko, wg którego każdy kościół przeznaczony do celebracji formy nadzwyczajnej powinien zostać wyniesiony do rangi sanktuarium.

W Kodeksie Prawa Kanonicznego czytamy, iż sanktuaria istnieją po to, aby „zapewnić wiernym obfitsze środki zbawienia”, „przez odpowiednie ożywienie życia liturgicznego”, oraz „przez kultywowanie zatwierdzonych form pobożności ludowej.” Są to cechy, którymi bez wątpienia charakteryzują się świątynie przeznaczone do sprawowania formy nadzwyczajnej. Jednakże pozostałe argumenty wymienione w artykule Neila Addisona są w dużym stopniu błędne.


Status sanktuarium nie wyklucza statusu kościoła parafialnego. Istnieje wiele kościołów parafialnych o randze sanktuarium. Kościoły parafii personalnych mogą również posiadać status sanktuarium.
Parafie personalne nie są jedynie związane z obrządkami wschodnimi, jak sugeruje Neil Addison. Istnieją przykładowo parafie personalne, które utworzono dla studentów uniwersytetów, artystów bądź dla grup posługujących się określonym językiem. Największa liczba tych parafii tworzona jest w ordynariatach polowych. We wszystkich sprawuje się Novus Ordo.

Nie jest prawdą, że gdy przystępujemy do parafii personalnej, przestajemy być parafianami w naszej miejscowej parafii. Istnieje tak zwana jurysdykcja kumulatywna, w myśl której jesteśmy de iure członkami obu parafii. Konkretnie oznacza to, że obaj proboszczowie mają prawo pobłogosławić nasze małżeństwo. Aczkolwiek prawdą jest, że de facto przestajemy być parafianami w naszej miejscowej parafii, gdzie odprawia się Novus Ordo, jeśli regularnie uczęszczamy do kościoła, w którym sprawuje się starą Mszę.

Definicja sanktuarium wg prawa kanonicznego wskazuje, że jest to miejsce „do którego pielgrzymują liczni wierni”. Z tego punktu widzenia, uważam, że jeśli sanktuarium jest przeznaczone przede wszystkim dla pielgrzymów, to niekoniecznie jedynie taki status kościoła jest najodpowiedniejszy dla wspólnoty tradycyjnych katolików chodzących regularnie w każdą niedzielę do kościoła. Jeśli taki kościół naprawdę posiada stałą wspólnotę, to de facto jest parafią, ponieważ spełnia warunek zawarty w pierwszej części definicji parafii: „Określona wspólnota wiernych, utworzona na sposób stały w Kościele partykularnym” (Kodeks Prawa Kanonicznego).

W artykule sugeruje się, że parafie personalne stworzyłyby „nieodpowiedni rozłam między katolikami uczestniczącymi w formie nadzwyczajnej i zwyczajnej”. Jeśli istnieje taki rozłam, to jego przyczyną nie jest status parafii personalnej, ale ryt. Sądzę, że status parafii personalnej może jedynie pomóc naprawić rozłam.

Przypuszczam, że intencją pana Addisona jest zapewnienie pokojowego współistnienia obu form Rytu rzymskiego. Może właśnie z tego względu byłoby lepiej promować pomysł tworzenia parafii personalnych dla formy nadzwyczajnej. Proboszcz z parafii personalnej dla formy nadzwyczajnej posiada jurysdykcję – prawo udzielania swoim parafianom wszystkich sakramentów w formie nadzwyczajnej – bez jakiegokolwiek specjalnego pozwolenia od proboszcza z parafii terytorialnej. Moim zdaniem jedną z kluczowych przyczyn rozłamu jest to, że kapłanom sprawującym Novus Ordo brak wrażliwości na duszpasterskie potrzeby wiernych przywiązanych do starej Mszy. Parafie personalne z kapłanami sprawującymi Mszę w formie nadzwyczajnej stanowią proste rozwiązanie tego problemu.

Marcin Gola
Una Voce Polonia

Tłumaczenie z angielskiego: Robert Włodarczyk