piątek, 25 września 2015

Z życia tradycyjnych zakonów: Benedyktynki Maryi Królowej Apostołów

Jako Benedyktynki Maryi Królowej Apostołów pragniemy żyć w zjednoczeniu z Matką Bożą, przebywając pod krzyżem i szukając przede wszystkim jedności z Bogiem w modlitwie, w sposób jaki uczy tego Reguła Św. Benedykta.

Poświęcamy się całkowicie Królowej Apostołów biorąc za przykład jej ukryte życie w Efezie. Pragniemy czynić to samo, co Ona czyniła w pierwotnym Kościele – kochając i modląc się wspierała Apostołów, pierwszych kapłanów. Codziennie składamy nasze modlitwy i duchowe ofiary za jej duchowych synów – kapłanów.

Nie głosimy Ewangelii poganom i nie sprowadzamy Pana na ołtarze, ale możemy być „Miłością w sercu Kościoła” przez silne przylgnięcie do Jego nauki, wierność Ojcu Świętemu i przywiązanie do tradycyjnej liturgii.

W towarzystwie Matki Bożej kontemplujemy Najwyższego Kapłana, wstawiając się do Niego za wszystkimi kapłanami. Nie licząc zajęć związanych z utrzymaniem naszej wspólnoty, wszystkie pozostałe wysiłki przeznaczamy na ozdabianie ołtarzy przez ręczny wyrób szat liturgicznych i bielizny ołtarzowej.

Tradycyjna benedyktyńska gościnność jest częścią naszego życia. Szczególną uwagę poświęcamy przyjmowaniu kapłanów - apostołów naszych czasów. Nasze pokoje w domu rekolekcyjnym czekają przede wszystkim na nich. Mamy nadzieję, że znajdą oni u nas to samo, co Apostołowie w domu Maryi w Efezie: zachętę do apostolstwa oraz duchowe warunki dla odpoczynku i modlitwy.

Jesteśmy nieskończenie wdzięczni Panu Bogu za liczne powołania – gorliwe młode kobiety przepełnione pragnieniem poświęcenia swojego życia Jezusowi przez Maryję w intencji kapłanów.

Proszę, módlcie się za nas, aby Bóg, który rozpoczął w nas swoje dzieło, doprowadził je do całej pełni. 

Nasz charyzmat - Efez

Nasza wspólnota powstała pod patronatem Bractwa Kapłańskiego Św. Piotra w 1995 roku w diecezji Scranton, w Pensylwanii. Na początku nazywałyśmy się Oblatkami Maryi, Królowej Apostołów. Taką nazwę przyjęłyśmy z dwóch powodów. Po pierwsze, aby podkreślić nasze ofiarowanie się w benedyktyńskiej rodzinie (oblat znaczy po łacinie: ofiarowany). Po drugie, ponieważ poświęciłyśmy siebie Matce Bożej i ofiarowałyśmy siebie na Jej usługi. Zaczęłyśmy sprawować Liturgię Godzin w sposób, w jaki jest ona ułożona w Regule Św. Benedykta, śpiewając psalmy po łacinie i używając Breviarium Monasticum z 1962 roku.

W marcu 2006 roku przyjęłyśmy zaproszenie biskupa Roberta W. Finna do przeprowadzenia się do jego diecezji Kansas City – St. Joseph w Missuri. Zostałyśmy erygowane jako publiczne stowarzyszenie wiernych z nową nazwą: Benedyktynki Maryi Królowej Apostołów. Dzięki łasce Bożej i ojcowskiej trosce bpa Finna 25. października 2014 roku otrzymałyśmy statut instytutu zakonnego na prawie diecezjalnym pod opieką komisji papieskiej Ecclesia Dei.



Na krzyżu Pan powierzył swojej wzajemnej opiece św. Jana i Matkę Najświętszą słowami: „Synu, oto Matka twoja…” i „Matko, oto syn twój…” (J 19,26-27). Św. Jan, pierwszy kapłan przynoszący w ofierze Przenajświętsze Ciało Pana, reprezentuje wszystkich kapłanów, jest duchowo wspierany przez Matkę Najświętszą. Maryja otrzymuje materialną pomoc od Jan, który „bierze ją do siebie”. Pan pozostawił na ziemi swoją Matkę, aby karmiła Kościół – niemowlę swoimi modlitwami i przykładem, aby była w Nim obecna i wspierała Apostołów.

Według tradycji, po męczeństwie św. Jakuba w Jerozolimie, Apostołowie rozeszli się po świecie. Św. Jan poszedł założyć „siedem Kościołów Azji”, o których wspomina Apokalipsa i wybudował dom w Efezie, gdzie mogła zamieszkać jego nowa Matka. Fakt ten potwierdza to, że w czasach soboru w Efezie, kościołom nadawano tytuły świętych którzy mieszkali i zmarli w okolicy. Stąd do dzisiaj znajdują się w Efezie ruiny bazylik Dziewicy Maryi i św. Jana.

Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich, mistyczka XIX wieku, otrzymała dokładną wizję ostatnich lat życia i wniebowzięcia Matki Bożej, którą podyktowała niemieckiemu poecie Klemensowi Brentano. Wiele lat później jej pismami zainteresowali się, sceptycznie do nich podchodząc, ojcowie lazaryści przebywający w Turcji pod koniec XIX wieku. Siostra miłosierdzia Marie Mandat de Grancy wezwała ludzi do poszukiwania domu Matki Bożej na Bubul Dagh posługując się opisami wizjonerki. Znaleziono ruiny żeńskiego klasztoru, który znajdował się u stóp małego rozpadającego się domku na oddzielnym zboczu góry, dokładnie tak jak opisała to Anna Katarzyna Emmerich. Lokalni mieszkańcy rzeczywiście przekazywali sobie tradycje o tym, że był to dom Matki Bożej, gdzie spędziła Ona ostatnie dni swojego ziemskiego życia. Do tego miejsca pielgrzymowali bp Roncalli (późniejszy papież Jan XXIII) i papieże Paweł VI, Jan Paweł II oraz Benedykt XVI.


Ten domek jest natchnieniem dla naszego domu modlitwy – przeoratu Matki Bożej z Efezu. Ta skromna budowla inspiruje nas. Z tego małego domu wychodziła potężna energia modlitwy zasilająca Kościół w Jego dziecięcym stadium rozwoju. Niewielu zauważa, że Św. Paweł pod koniec Pierwszego Listu do Koryntian pisze: „w Efezie zostanę aż do Piędziesiątnicy”, choć spędził tam już dwa lata. A w Liście do Efezjan napisał: „jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga” (Ef 2,19). Jest bardzo prawdopodobne, że będąc w Efezie odwiedzał Matkę Bożą, aby otrzymać od Niej zachętę i umocnienie, aby mógł pójść znowu głosić z mocą Słowo Boże. Większość uczonych zgadza się również, że św. Łukasz także tam przebywał i otrzymał opis narodzin Jezusa z pierwszej ręki, od Maryi, być może również tam powstała cała trzecia Ewangelia.

Czując powołanie do naśladowania Maryi w Jej ostatnich, ukrytych latach życia, my składamy w ofierze za kapłanów nasze życie. Oni są nowymi apostołami Kościoła, którzy niosą światu Jego prawdę o zbawianiu. My antycypujemy powtórne przyjście Pana Jezusa, tak jak Maryja antycypowała swoje wniebowzięcie, śpiewając psalmy tak jak Ona, aż zostaniemy dopuszczeni do życia błogosławionych w Raju. W międzyczasie otaczamy naszą benedyktyńską gościnnością kapłanów, naszych duchowych synów, i staramy się im pomagać w duchowej odnowie, której tak często brakuje im w ich gorliwej pracy. Chcemy widzieć ich wracających do winnicy z odnowionym zapałem do zdobywania dusz. My opuściłyśmy wszystko, aby być z Chrystusem, naszym Oblubieńcem i powtarzamy słowa Jego modlitwy za apostołów: „Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie. Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno” (J 17,11).

Więcej informacji o wspólnocie sióstr benedyktynek i jej specyfice można przeczytać w broszurze w formacie pdf, opracowanej na podstawie strony internetowej klasztoru przez ks. Cezarego Pacieja.