sobota, 11 lipca 2015

Parafia dla tradycyjnych katolików (cz. 3)

W pierwszej części cyklu o tradycyjnych parafiach personalnych pisałem, czym są tradycyjne parafie personalne, natomiast drugi tekst zawierał podstawowe zalety powstawania parafii personalnych z perspektywy wiernych, księży oraz ordynariusza. W tym tekście spekuluję, w jaki sposób mogą być przezwyciężane początkowe trudności powstawania parafii dla tradycyjnych katolików. Moje spostrzeżenia bazują na obserwacji rozwoju duszpasterstw tradycyjnych na świecie a także na obserwacji działalności małych wspólnot katolickich Kościołów wschodnich w Polsce. W przeszłości, jako prezes ministrantów, miałem także okazję pomagać swojemu proboszczowi przy parafii, która powstawała zupełnie od zera.



Świątynia

Parafia kojarzy nam się z budynkiem kościoła do tego stopnia, że dla niektórych kościół jest synonimem parafii. Parafia nie jest jednak tym samym, co kościół. Parafia jest wspólnotą kierowaną przez proboszcza. Wspólnota ta musi mieć miejsce, gdzie mogłaby być sprawowana liturgia, lecz nie jest konieczne, aby od początku wspólnota ta posiadała własny kościół. W Polsce wiele parafii grecko-katolickich od dziesiątek lat zaledwie „wynajmuje” kościół od rzymskich katolików. Do powstania tradycyjnej parafii personalnej nie jest, zatem potrzebna własna świątynia. Dzięki naszym przodkom, w centrach dużych miast jest taka duża ilość kościołów, że nietrudno znaleźć świątynie, z dostępnym czasem na regularne sprawowanie liturgii tradycyjnej. Często małe parafie z zabytkowymi kościołami mają wręcz problemy z utrzymaniem w świetności swoich zabytkowych budowli. Dzielenie kosztów utrzymania kościoła z parafia tradycyjną mogłoby być dla nich dobrym rozwiązaniem. Często także w dużych miastach diecezje finansują utrzymanie słabo wykorzystywanych kościołów rektorskich. Przekazanie któregoś z tych kościołów tradycjonalistom na ich kościół parafialny, mogłoby zatem pozytywnie wpłynąć na finanse diecezji.

Dom parafialny


Parafia, w przeciwieństwie do zwykłego duszpasterstwa, posiada osobowość prawną. Uprawnia ją to do nabywania i zbywania nieruchomości. Nowe parafie bardzo rzadko posiadają od razu dom parafialny t.j. budynek stałego zamieszkania księży z parafii, biuro kancelarii parafialnej oraz miejsce spotkań wspólnot parafialnych. Niewątpliwie ksiądz musi mieć jakieś miejsce zamieszkania, natomiast brak domu parafialnego nie jest przeszkodą w powstaniu parafii. Księża mogą mieszkać choćby w wynajętym mieszkaniu, aczkolwiek wśród dziesiątek parafii i domów zakonnych często można znaleźć takie, które chętnie przyjmą pod swój dach dodatkowych księży rezydentów. Lokalizacja zamieszkania księży nie jest tak istotna w przypadku parafii personalnej, która swoim zasięgiem obejmuje cała diecezję. W dużych miastach parafie mają dobrze rozbudowaną infrastrukturę sal katechetycznych, odziedziczoną po czasach religii przy kościołach. Wystarczy znaleźć jednego przychylnego proboszcza, aby móc rozpocząć regularne spotkania grup parafialnych w tych salach.

Duchowni

Powołując parafię personalną ordynariusz zapewnia obsadę księży, którzy będą w niej pracować. Nie jest jednak obecnie łatwo zaleźć księży diecezjalnych, którzy z chęcią całkowicie poświęciliby się duszpasterstwu tradycyjnemu. Zarówno Bractwo Kapłańskie Św. Piotra jak i Instytut Dobrego Pasterza mają już inkardynowanych w swoich szeregach księży Polaków. Obsadzenie tradycyjnej parafii personalnej przez księży, z tych tradycyjnych instytutów byłoby możliwe, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że obecnie w ich seminariach studiuje wielu polskich kleryków. Co więcej, czytając wywiady z przełożonymi tych instytutów, łatwo zauważyć, że są one skłonne kierować księży przede wszystkim do miejsc, gdzie biskupi zapewniają im stabilną sytuację prawno-kanoniczną np. poprzez przekazanie pod opiekę parafii personalnej. W znakomitej większości tradycyjnych parafiach personalnych pracują księża, którzy są lub byli członkami tradycyjnych instytutów kapłańskich. Tym nie mniej, ciekawa mogłaby być opcja, gdy biskup powierza parafię tradycyjną proboszczowi ze swojej diecezji, który to proboszcz na stałe wspomagany jest przez księży wikariuszy z instytutów tradycyjnych.

Wierni

Odpowiednia ilość wiernych to warunek konieczny powstania każdej parafii, chociażby z takiej prozaicznej przyczyny jak zapewnienie środków na utrzymanie duszpasterza. Polskie parafie są jednak olbrzymie jak na standardy światowe. Tradycyjne parafie personalne na świecie składają się zazwyczaj z 50-300 rodzin. Przy dobrym zaangażowaniu parafian jest to wystarczająca liczba wiernych, aby sfinansować wszystkie potrzeby parafii. Mówienie o odpowiedniej ilości wiernych jest jednak bardzo trudne, gdyż ich ofiarność jest często bardzo zaskakująca. Przykładowo, parafia greko-katolicka w Ostródzie według stanu kartotek ostatniej kolędy liczy 147 osób. Parafia ta kończy budowę własnej świątyni, którą rozpoczęła w 2001 roku. Patrząc na kolekty na Mszach trydenckich i porównując je do tych, jakie widzę w mojej parafii terytorialnej, trzeba przyznać, że tradycyjni katolicy to grupa wyjątkowo hojnie wspierająca potrzeby Kościoła. Obserwacja ta pozwala mi wysunąć tezę, że 100 rodzin to już bardzo bezpieczna liczba wiernych zdolnych utrzymać parafię personalną w Polsce. Biorąc pod uwagę fakt, że bardzo często z powodów rodzinnych lub logistycznych tradycyjni katolicy uczęszczają na Msze trydenckie raz na kilka tygodni, stabilna i wieloletnia frekwencja bliska 100 osób może oznaczać, że w danej diecezji można znaleźć około 100 rodzin, które chętnie zapisałaby się do tradycyjnej parafii personalnej.




Dwustronicowy formularz wolontariusza, który wypełnia się przy zapisie do tradycyjnej parafii personalnej w Omaha. Zadeklarować można pomoc parafii - od napraw elektryczności i hydrauliki, poprzez muzykę kościelną do porad prawnych i zarządzania finansami.


Patrząc na dojrzałość środowisk tradycji łacińskiej w Polsce i frekwencję na Mszach trydenckich, na pewno wystarczająca baza wiernych dla tradycyjnej parafii personalnej, występuje obecnie w co najmniej 5 diecezjach. 

Decyzja ordynariusza

Nawet, jeśli biskup ma kapłanów, dostępną świątynię a także odpowiednią ilość wiernych gotowych utrzymać parafię, to i tak decyzja o powstaniu tradycyjnej parafii personalnej z wielu względów może być dla ordynariusza dość trudna. Wygodnym wyjściem jest utworzenie na początek tzw. parafii tymczasowej. Tak właśnie polski przekład Kodeksu Prawa Kanonicznego tłumaczy łacińskie określenie quasi-paroecia. Są słowniki łacińsko-polskie, które nie tłumaczą quasi jako „tymczasowa”, ale „jakby na kształt”. Kodeks Prawa Kanonicznego tak opisuje parafię tymczasową:
"Kan. 516 § 1. Jeśli czego innego w prawie nie zastrzeżono, z parafią jest zrównana parafia tymczasowa, która jest określoną wspólnotą wiernych w Kościele partykularnym, powierzoną kapłanowi, jak jej własnemu pasterzowi, ze względu na szczególne okoliczności jeszcze nie erygowana jako parafia."


ks. Gerard Sauguto FSSP odprawia Mszę 5 października 2008 r. - w pierwszym tygodniu po powstaniu quasi-parafii w Seattle. Parafię erygowano tymczasowo na trzy lata.

Czym rożni się quasi-parafia od parafii personalnej zapytałem ks. Erika Deprey FSSP – proboszcza parafii personalnej Świętej Rodziny w Vancouver. Parafia ta powstała w tym roku z przekształcenia tradycyjnej quasi-parafii Bożego Miłosierdzia erygowanej w 2001 roku:„Odpowiadając na twoje pytanie, zaletą parafii personalnej jest to, że jest bardziej permanentna. Quasi-parafia nie jest permanentna i może być o wiele łatwiej rozwiązana”. Biorąc pod uwagę, że quasi-parafia ma wszystkie cechy parafii, oraz, że w Kościele łatwiej podejmuje się decyzje, gdy wiąże się z nimi okres próbny, rozsądne może być na początek prosić ordynariusza o erygowanie właśnie parafii tymczasowej (quasi-parafii).

Widzimy, że Ojciec Święty Benedykt XVI zachęca do tworzenia tradycyjnych parafii personalnych. Świadczą to tym: art. 10 Summorum Pontificum, utworzenie parafii tradycyjnej w Diecezji Rzymskiej czy wypowiedzi komisji Ecclesia Dei. Z odpowiednią ilością wiernych oraz z oddanym sprawie księdzem-liderem, utworzenie tradycyjnej parafii personalnej jest jak najbardziej osiągalnym celem dla polskich tradycyjnych katolików.

NRL 6.11.2008
---

Poprzednie części:
- Parafia dla tradycyjnych katolików (cz.1)
- Parafia dla tradycyjnych katolików (cz.2)