wtorek, 5 maja 2015

Oxford Oratory

Oratorium w Oxfordzie to jedno z ważniejszych centrów liturgii katolickiej Wielkiej Brytanii. Jedna z nielicznych parafii na świecie, gdzie poważnie potraktowano idee "reformy reformy". Poza celebracjami w formie nadzwyczajnej, Mszę w formie zwyczajnej odprawia się z pełnym poszanowaniem dla łacińskiej tradycji liturgicznej. Publikujemy kolejne tłumaczenie z czasopisma Regina. 

Oratorium w Oksfordzie
Kościół katolicki Świętego Alojzego
Donna Sue Berry

Najlepszym przykładem tego, że Kościół Katolicki zawsze myśli w kategoriach wieków jest niezwykła historia założenia Oratorium w słynnym angielskim miasteczku uniwersyteckim Oksfordzie. Ta opowieść ma swój początek w szesnastowiecznym Rzymie, gdzie św. Filip Neri stworzył swoje „Oratorium”, społeczność, w którym członkowie byli ze sobą związani nie oficjalną, kanoniczną przysięgą, ale dobroczynnością. Jego pragnieniem było, aby członkowie Oratorium dążyli do życia wspólnotowego i kapłańskiej posługi w duchu modlitwy, życia, w którym posłuszeństwo wynikałoby z braterskiej miłości.

Trzysta lat później w Anglii, błogosławiony Jan Henryk Newman również miał marzenie. Śniło mu się Oratorium w Oksfordzie, gdzie studiował, a potem również nauczał przez większą część swego życia. Sto lat później w 1990 roku ambicje kardynała zostały zrealizowane, kiedy to parafia św. Alojzego Gonzagi została przekazana w ręce księży filipinów. Katolicki kościół św. Alojzego powstał w 1875 roku i służył jezuickim zakonnikom, spadkobiercom tych, którzy podtrzymywali wiarę katolicką w Oksfordzie przez lata prześladowań.

Do 1993 roku liczebność tej społeczności wzrosła na tyle, aby Oratorium w Oksfordzie zostało oficjalnie zatwierdzone jako autonomiczny dom. Dzisiaj, Msze Święte odprawiane w tej niezwykłej parafii przyciągają żarliwych katolików i konwertytów z całego świata. Proboszcz Oratorium i duszpasterz, ojciec Daniel Seward, rozmawiał na ten temat z Donną Sue Berry dla magazynu Regina.


REGINA: Czy mógłby nam ojciec opowiedzieć o ojcach i braciach Oratorium? Większość z nas jest w miarę obeznana z religijnymi zakonami, ale nie wie zbyt wiele na temat powołania oratoryjnego. Czy macie swojego generała i regułę?

SEWARD: Święty Filip Neri założył Kongregację Oratorium w Rzymie w 1575 roku jako stowarzyszenie księży żyjących we wspólnocie z regułą, ale bez przysięgi. Oznacza to, że jesteśmy klerem „świeckimi”, a nie zakonem, choć mamy strukturę opartą o wspólnotę i dyscyplinę. Kiedy nowy członek Oratorium otrzymuje habit oświadcza, że zamierza wytrwać aż do śmierci. Mamy takie powiedzenie: „Syna św. Filipa poznaje się na łożu śmierci”, ponieważ dopiero wtedy można stwierdzić z pewnością, że udało się dotrwać.

Najczęściej oratorianin przez całe życie przebywa w jednym i tym samym domu, a każdy z nich jest w pełni autonomiczny. Nie podlegamy biskupowi diecezjalnemu, ale bezpośrednio Stolicy Apostolskiej. Przełożony wspólnoty domowej wybierany na trzy lata nazywany jest prepozytem, ale wszyscy zwracamy się do niego per Ojcze.

R: Ile osób żyje w waszej wspólnocie? Czy jest jakiś okres rozeznania i nowicjat?

S: W tej chwili mamy ośmiu braci, z czego dwóch przebywa w Yorku, gdzie otwieramy nowy klasztor. Nowicjat trwa u nas trzy lata, po których kandydat zostaje ojcem. Po następnych trzech latach otrzymuje prawo głosu w Kongregacji Generalnej, która zarządza wszystkimi sprawami danego domu.

R: Rozumiem, że Msza Święta odprawiana jest zarówno po angielsku jak i po łacinie w zwyczajnej formie rytu rzymskiego. Czy zauważył, ojciec, wzrost zainteresowania łaciną w ciągu ostatnich lat?

S: W Oksfordzkim Oratorium sprawujemy Najświętszą Ofiarę w zwyczajnej formie, zarówno po angielsku jak i po łacinie, ale też w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Filipińskim charyzmatem zawsze było sprawowanie Boskiej Liturgii z należną czcią i oddaniem. Z naszego doświadczenia widać, że jest to sposób na przyciągnięcie ludzi do Boga. Św. Filip używał muzyki, sztuki i piękna, aby zachęcić ludzi do tego, by pokochali Boga w XVI wieku. Łacina jest, oczywiście, częścią naszego dziedzictwa i w mieście takim jak Oksford, do którego zjeżdżają się ludzie z całego świata, wyraża uniwersalny charakter Kościoła.

R: Czy poznał ojciec ludzi, którzy wrócili do wiary dzięki łacinie? Czy kongregacja się rośnie liczebnie tak jak ma to miejsce w innych kościołach, które przywróciły łacinę?

S: Wielu katolików, zwłaszcza młodych, bierze udział w dostojnej, łacińskiej Mszy Świętej po raz pierwszy. Wszyscy twierdzą, że jest to coś, co ich wynosi ponad codzienność. Nikogo nie pociąga Kościół, który dostosowuje się do współczesnej kultury. Musimy dać ludziom coś nadprzyrodzonego, coś boskiego.

R: Podobno całkiem spora liczba intelektualistów przeszła u was na katolicyzm. Czy może to ojciec potwierdzić? Czy ogólnie wzrosło zainteresowanie wiarą wraz ze wzrostem liczby nawróceń?

S: Ci, którzy przychodzą do nas na Msze Święte pochodzą z bardzo rozmaitych środowisk, ale ze względu na to, iż jesteśmy w mieście uniwersyteckim, niezwykle ważne jest podkreślenie tego, że wiara posiada intelektualny rygor i spójność. Oksford ma szczęście, ponieważ działa tu wiele różnych zakonów: dominikanie, benedyktyni, jezuici, franciszkanie, salezjanie i karmelici. Wszystko to pokazuje, że Kościół żyje, a to niezwykle ważne w Oksfordzie, który jest co raz bardziej zeświecczony. A zatem tak, są osoby z uniwersytetu, które przeszły na katolicyzm i właściwie każda młoda osoba, która dzisiaj praktykuje wiarę robi to, ponieważ podjęła taką decyzję.

R: Czy znacie rekuzanckie rodziny, które pozostały wierne Rzymowi i nie brały udziału w nabożeństwach Kościoła Anglii?

S: Częściej można je spotkać na terenach wiejskich. Są one spokrewnione ze starymi katolickimi rodami, jak choćby Eystonowie w East Hendred, czy też Mapledurhamowie i Stonorowie w Stonor Park.

R: A co z angielskimi katolikami o korzeniach irlandzkich, których rodziny przybyły tu w czasach Wielkiego Głodu?

S: Kiedyś ludzie pochodzenia irlandzkiego stanowili większość wiernych Kościoła Katolickiego w Anglii. Dzisiaj, równie często można spotkać katolików pochodzenia polskiego, filipińskiego i innych.

R: Czy przychodzi do was na Mszę Świętą wielu zagranicznych studentów?

S: Tak, gościmy tu wielu studentów z Ameryki, którzy nierzadko imponują nam gorliwością wiary i oddaniem.

R: Anglia ma bogatą historię jeśli chodzi o katolickich męczenników. Czy dostrzega ojciec wzrost zainteresowania tymi świętymi?

S: W ostatnich latach organizowano w Oksfordzie memoriały i procesje poświęcone sporej liczbie męczenników tego miasta, św. Edmundowi Campionowi, św. Mikołajowi Owenowi, błogosławionemu Humphreyowi Pritchardowi i wielu innym. Przypominają nam oni, że nie jesteśmy pierwszym pokoleniem, które głosiło Dobrą Nowinę we wrogiej kulturze!

R: Proszę nam powiedzieć o kościele św. Alojzego Gonzagi. Ile ma kaplic bocznych? Czy są w nich odprawiane Msze Święte? Czytałam, że Kaplica Matki Bożej Oksfordzkiej była nazywana Kaplicą Zabytków. Dlaczego?

S: Msze Święte regularnie odprawiane są na wszystkich naszych ołtarzach. Mamy tu Kaplicę Najświętszego Serca, Kaplicę Św. Filipa i Kaplicę Zabytków poświęconą Matce Boskiej Oksfordzkiej. Relikty pochodzą z wielu źródeł, ale pierwotna kolekcja została zebrana przez Hartwella de la Garde Grissella w XIX wieku i zawiera niezwykłe listy świętych takich jak Ignacy Loyola i św. Katarzyna Sieneńska spisane przez nich samych.

R: Czy macie kaplicę poświęconą błogosławionemu Janowi Henrykowi Newmanowi?

S: Tak, mamy w naszym kościele ołtarz błogosławionego Jana Henryka. Powstał on podczas jego beatyfikacji. W przyszłości mamy zamiar zbudować oddzielną kaplicę na jego cześć, ale musimy jeszcze zebrać sporo funduszy!

R: Na co zbieracie pieniądze?

S: Kampania Odnowienia Oratorium w Oksfordzie rozpoczęła się w 2007 roku. Jej celem jest zebranie pięciu milionów funtów na szeroko zakrojone prace budowlane, renowację kościoła i powiązanych z nim budynków. Wiele remontów zostało już ukończonych, ale przed nami jeszcze sporo projektów do zrealizowania.

Więcej informacji:

Tłumaczenie: Piotr Klinger
Źródło zdjęcia: http://www.newliturgicalmovement.org/2009/10/relics-of-st-therese-at-oxford-oratory.html#.VUUodSHtmko