niedziela, 3 maja 2015

Forma nadzwyczajna jest dla nich formą zwyczajną. Ich wiara jest niezwykle żywa.


IMG_2232Kontynuujemy tłumaczenia cyklu artykułów Niesamowite parafie (ang. amazing parishes) z amerykańskiego periodyka Regina. Wcześniej zamieściliśmy tłumaczenia artykułów o parafii z Milwaukee oraz parafii z Chicago. Dzisiaj przedstawiamy pierwszą część artykułu o parafii Mater Ecclesiae z miejscowości Berlin w stanie New Jersey.

Nie od razu Kraków zbudowano. Wizyta w Mater Ecclesiae.

Ksiądz Robert C. Pasley KCHS, pochodzący z diecezji Camden, został wyświęcony w 1982 roku. Ks. Pasley posługiwał w parafii oraz uczył w szkole podstawowej w New Jersey przez większą część swojego kapłańskiego życia. Jest kapelanem Church Music Association of America i prelegentem podczas Colloquium (corocznej konferencji poświęconej muzyce kościelnej). Ks. Pasley jest także Komandorem Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego.

Dnia 13 października 2000 roku ks. Pasley został mianowany przez biskupa Nicholasa DiMarzio proboszczem nowopowstałej tradycyjnej parafii Mater Ecclesiae w Berlin (New Jersey). Mater Ecclesiae jest pierwszą tradycyjną parafią w Stanach Zjednoczonych zarządzaną przez księży diecezjalnych . W tym szczerym wywiadzie ks. Pasley omawia jego piętnastoletni pobyt w Mater Ecclesiae.

REGINA: Co ksiądz pomyślał o parafii w dniu przybycia?
Ks. Pasley: Kiedy tam przyjechałem to nie była parafia. Pierwotnie nazywała się Klasztorem Świętej Rodziny i była wspólnotą pozostającą poza Kościołem, która oparła się zmianom Drugiego Soboru Watykańskiego. Klasztor został zamknięty i opuszczony w 1995 roku. Po tym wydarzeniu ukształtowała się grupa świeckich zwana Oblatami Świętego Judy i rozpoczęła działania mające na celu uzyskanie aktu własności tej posiadłości. Zaczęli proces normalizacji stosunków z diecezją. W końcu, w 1998 roku, klasztor otwarto ponownie jako miejsce celebracji Mszy trydenckiej i wtedy nasz ówczesny biskup, Nicholas DiMarzio, poprosił mnie o otoczenie go opieką duszpasterską oraz założył parafię, która miała używać wyłącznie ksiąg liturgicznych z 1962 roku. Było to wspaniałe pojednanie wspólnoty wiernych z diecezją oraz naprawdę odważny, nowatorski pomysł. W tym czasie byliśmy jedyną działającą parafią należącą do diecezji, w które odprawiano Mszę Świętą w klasycznym rycie rzymskim. Sam kościół był w bardzo kiepskim stanie, a w październiku 2000 roku do naszej parafii było zapisane 75 rodzin; teraz jest ich około 500.

REGINA: Ile Mszy Świętych jest odprawianych w niedzielę?

Ks. Pasley: W niedzielę są trzy Msze: Msza czytana bez muzyki, Msza czytana z organami i śpiewem oraz Msza solenna z błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. Ze szczególną radością celebrujemy także wszystkie dni świąteczne: Liturgię Wielkiego Tygodnia (według ksiąg z 1962 roku), Nabożeństwa Czterdziestogodzinne, procesję Bożego Ciała, procesje Dni Krzyżowych, procesję różańcową i majowe nabożeństwa ku czci Matki Bożej, Ofiarowanie Pańskie, a szczególnie Wniebowzięcie, które obchodzimy wyjątkowo solennie. Każdego roku udajemy się do jakiegoś większego kościoła, aby świętować tę Uroczystość. W zeszłym roku obchodziliśmy ją w bazylice katedralnej świętych Piotra i Pawła w Filadelfii. Części stałe, zaśpiewane z orkiestrą, zostały wzięte z Mszy Lorda Nelsona Franza Josepha Haydna.

REGINA: Czy uważa ksiądz, że umożliwienie wiernym częstej spowiedzi jest kluczem do duchowego wzrastania parafii?

Ks. Pasley: Zdecydowanie! Spowiadamy przed każdą Mszą i przez godzinę we wtorkowe wieczory, żeby ludzie nie musieli się spieszyć. Spowiedź jest niezbędną częścią tego, co robimy.

REGINA: Jaką prowadzicie działalność na rzecz parafii?

Ks. Pasley: Mamy bardzo aktywny apostolat zajmujący się muzyką: scholę śpiewającą na Mszy oraz kompletny chór prowadzony przez naszego kierownika muzycznego, Pana Nicholasa Becka. Teraz tworzymy scholę, która będzie śpiewać podczas modlitwy brewiarzowej. Prowadzimy kompletny program katechetyczny oparty o homeschooling od przedszkola po liceum, Towarzystwo Błogosławionej Imeldy dla dziewczyn oraz bractwo ministrantów dla chłopców i mężczyzn. Jesteśmy pierwszą parafią w Stanach Zjednoczonych, która utworzyła kapitułę Katolickich Skautów, the Federation of North American Explorers. Mamy aktywną grupę teatralną, która każdego roku organizuje spektakl przy kolacji oraz aktywne Zgromadzenie Rycerzy Kolumba. Mamy klub książki i pomoce dla konwertytów, a także komitety społeczne zajmujące się różnymi sprawami w parafii.

REGINA: Spoglądając wstecz, jakie były księdza największe wyzwania?

Ks. Pasley: Organizowanie parafii od zera – mieliśmy dwa tysiące dolarów, ale nie było telefonu, ani nawet szafki na dokumenty. Przystosowywanie budynków, które były w kiepskim stanie i wymagały wielu napraw. Wyzwania związane z pozyskiwaniem funduszy, aby zapłacić za naprawy. Próby wytworzenia pozytywnej atmosfery po tym jak wielu ludzi zostało skrzywdzonych z powodu ich tradycyjnych poglądów. Integracja z diecezją przy zachowaniu naszego szczególnego apostolatu.

REGINA: Największe radości?

Ks. Pasley: Odprawianie Świętej Liturgii – ludzie i kapłani zgadzający się ze sobą, pragnący celebrować ją pobożnie, pięknie i zgodnie z przepisami. Obserwowanie wypróbowanej i prawdziwej wiary katolickiej praktykowanej i umiłowanej przez ludzi.Przekazywanie tradycji naszej wiary młodym: mamy dzieci, które są tu wychowywane od urodzenia i mają teraz 15 lat. Jest to jedyna parafia, którą kiedykolwiek znali. Forma nadzwyczajna jest dla nich formą zwyczajną. Ich wiara jest niezwykle żywa. Przyjmowanie naszego biskupa i obserwowanie jak bardzo cieszy się widząc wiarę i pobożne praktyki ludzi. Bycie akceptowanym przez diecezję jako ważna część Kościoła. Uczenie się wiary, zwłaszcza przez odprawianie Świętej Liturgii.

REGINA: Jaką radę dałby ksiądz innym księżom i parafianom, którzy dopiero zaczynają podróż drogą, na której ksiądz zaszedł tak daleko?

Ks. Pasley: Wierzcie w Opatrzność Bożą, zawierzcie wszystko Najświętszej Maryi Pannie, pracujcie ciężko i kiedy uważacie, że nie możecie zrobić nic więcej, róbcie więcej. Nie żalcie się, ani nie uskarżajcie się – kochajcie wiarę i żyjcie nią, bądźcie pozytywnie nastawieni i nigdy się nie poddawajcie. Nie od razu Kraków zbudowano (ang. Rome wasn't build in a day) i każda rzecz wymaga czasu. Wystarczy jeden dzień, aby zniszczyć budynek; aby coś zbudować potrzeba ciężkiej pracy i wiele czasu.

Więcej informacji i zdjęć znajduje się pod poniższymi linkami:
http://www.materecclesiae.org/
https://www.facebook.com/MaterEcclesiaeChurch/info?tab=overview

Tłumaczenie: Marek Kormański
Zdjęcie pochodzi ze strony parafii.