sobota, 8 listopada 2014

Angielski Indult. Niekatolicy, którzy uratowali Mszę łacińską.

Nie wszyscy wiedzą o tym, że pierwsze stowarzyszenie mające na celu obronę tradycyjnej Mszy powstało już w 1965 roku w Wielkiej Brytanii. Publikujemy tłumaczenie wywiadu z prezesem Latin Mass Society, który opowiada o okolicznościach, w jakich w 1971 roku udało się temu stowarzyszeniu doprowadzić do precedensowego rozstrzygnięcia nazywanego popularnie dzisiaj "indultem Agathy Christie".
 
Źródło: Regina Blog

Jedną z wielkich ironii historii była grupa niekatolików, głównie Brytyjczyków, którzy zwrócili się z petycją do papieża Pawła VI w 1970 roku, aby uratować Mszę łacińską.

Dr Joseph Shaw jest prezesem Stowarzyszenia Mszy Łacińskiej w Anglii i Walii (ang. The Latin Mass Society of England and Wales). Jest nauczycielem filozofii w St Benet’s Hall w Oksfordzie, i dzieli się tą fascynującą historią w wywiadzie dla magazynu Regina.

Prosimy powiedzieć nam coś o Stowarzyszeniu.
Stowarzyszenie Mszy Łacińskiej, założone w 1965 roku, jest zgrupowaniem katolików którzy postanowili promować tradycyjną łacińską liturgię Kościoła katolickiego, łączące się z nią nauczanie oraz praktyki, a także służącą jej tradycję muzyczną.
Troje ludzi miało największy wpływ na powstanie Stowarzyszenia w 1965 roku;           
Evelyn Waugh, czołowy katolicki pisarz tamtych dni, polemista i pionier narciarstwa Arnold Lunn, oraz Hugh Ross Williamson, medialna osobowość i historyk.
640px-Evelynwaugh
Evelyn Waugh


Zastrzeżenia Waugha dotyczące Soboru Watykańskiego II oraz reformy liturgicznej utrwalone zostały w jego pamiętnikach i listach, a także w słynnym artykule zamieszczonym w 'Spectatorze'  z okazji rozpoczęcia Soboru.

Wiele z tych materiałów, a także odpowiedzi na jego listy od kardynała Heenana weszły w skład książki 'A Most Bitter Trial’.
Autor książki „Brideshead revisited” nie dożył Mszału z 1970 roku, był jednakże głęboko przejęty zmianami liturgii Wielkiego Tygodnia w 1955 roku, mszą dialogowaną i w języku angielskim. W swoim artykule dla 'Spectatora' pisał:
 „Uczestnictwo” w mszy to nie wsłuchiwanie się w swoje własne głosy. To Bóg słucha naszych głosów. I tylko On wie, kto „uczestniczy” we mszy. Myślę że – skala tego porównania jest oczywiście inna –  „biorę udział” w dziele sztuki, kiedy je podziwiam w ciszy. Nie ma potrzeby krzyczeć.  Jeśli Niemcy chcą być krzykliwi, niech będą. Ale dlaczego mają  mieszać się w naszą religijność?

Niezły komentarz! A pozostali założyciele, Williamson i Lunn?
To jest przewodnia myśl; odpowiedzi, język angielski, podskakiwanie, ściskanie rąk, i tak dalej, to „miesza się w naszą religijność”, która jest poważną sprawą modlitewnego zaangażowania w Mszę.
Hugh Ross-Williamson

Jeśli idzie o pozostałych założycieli, Hugh Ross-Williamson był duchownym anglikańskim, który nawrócił się na katolicyzm. Wychował się w prezbiteriańskiej rodzinie z zasadami, by później zostać członkiem anglikańskiego Wysokiego Kościoła, a w końcu zostać przyjętym do Kościoła katolickiego, co miało miejsce gdy anglikanie uznali święcenia duchownych grup metodystycznych w Indiach w 1955 roku. Napisał książkę „The Great Prayer” na temat Kanonu Rzymskiego, zajmował się też historią i dziennikarstwem. Pojawiał się w telewizyjnym programie „Brains Trust” do chwili nawrócenia. Jego skarga, iż „mamy 1955, a nie 1555 rok” nie została usłyszana, w programie zabrakło miejsca dla katolika.
Hugh Ross-Williamson był bardzo zaniepokojony teologią nowej mszy, efektem czego był napisany przez niego pamflet, który dowodził, że jest ona błędna.  Ross-Williamson widział wielkie podobieństwa do zmian liturgicznych wprowadzonych przez Cranmera, w trakcie angielskiej reformacji.



arnold lunn
Arnold Lunn
Arnold Lunn był zarazem wielkim apologetą, jak i wynalazcą slalomu narciarskiego. Jako agnostyk wziął udział w debacie z księdzem Ronaldem Knoxem, która pojawiła się drukiem jako „Difficulties”, i chociaż w opinii wielu świetnie sobie w niej poradził, to dwa lata później został katolikiem.
Nawet będąc agnostykiem, krytykował zajadle naukowy materializm, i bardzo interesował się korzeniami załamania wierzeń religijnych. Badał sposoby nauczania religii w najlepszych anglikańskich szkołach publicznych, i wydał poświęconą temu zagadnieniu książkę „Public School Religion”. Ogólnie rzecz biorąc, nie nauczano jej wcale, gdyż zatrudnieni tam kapelani nie posiadali już zaufania do swojej religii, a działo się to w latach 30-tych. Ogromną różnicę którą odkrył stanowiły szkoły katolickie, gdzie ciągle traktowano to bardzo poważnie.
Widział w jakim kierunku zmierzały sprawy. Tak jak dla wielu innych na początku XX wieku, dla Lunna Kościół katolicki był ostoją nie tylko religii, ale także rozumu i cywilizacji. I wtedy Kościół zaczął wcielać wiele z tych idei i reform, które spustoszyły anglikanizm.

Z pewnością byli oni wszyscy bardzo stanowczy w swoich poglądach. Więc po pojawieniu się Mszału z 1970 roku rozwinęli oni Stowarzyszenie.
Postawa tej trójki nie była niczym nadzwyczajnym, jednym z początkowych wielkich sukcesów Stowarzyszenia Mszy Łacińskiej było wystosowanie petycji do papieża Pawła VI, w której poproszono o zachowanie Mszy trydenckiej.

Sygnatariusze, znani intelektualiści i przedstawiciele świata kultury, byli w większości niekatolikami. Wśród nich znaleźli się skrzypek Yehudi Menuhin, autorka kryminałów Agatha Christi, oraz pisarz Graham Greene, który nawrócił się na katolicyzm.

Stowarzyszeniu udało się przekazać petycję do Watykanu?
Tak, legenda mówi że papież Paweł VI zobaczył petycję na swoim biurku, i zwrócił uwagę na podpis Agathy Christi, której pisarstwa był wielkim fanem, to miało przyciągnąć jego wzrok.
W każdym razie podpis Pawła VI na petycji od Stowarzyszenia Mszy Łacińskiej doprowadził do „angielskiego indultu” w 1971 roku. Anglia stała się jedynym krajem na świecie, gdzie Mszę Łacińską można było odprawiać bez zezwolenia biskupa.

Tłumaczenie: Leszek Heimann