piątek, 8 sierpnia 2014

Rodziny na rekolekcjach: "Nie jesteśmy skansenem"

Dwadzieścia rodzin, w których życiu ważne miejsce zajmuje Tradycja katolicka i Msza święta trydencka, w Wambierzycach, u Matki Bożej Królowej Rodzin, przeżywało swoje tygodniowe wakacyjne rekolekcje.

Myli się ktoś, kto twierdzi, że Msza trydencka jest przeżytkiem i formą religijnego skansenu, który odwiedzają tylko pamiętający go z czasów swojej młodości. Żeby się przekonać, że jest wprost przeciwnie, wystarczyło między 20 a 27 lipca pojawić się w Wambierzycach. To właśnie tam, w Bazylice oo. Franciszkanów, przez cały tydzień ogniskowało się rekolekcyjne życie. Bowiem codziennie, w samo południe, jeden z kapłanów sprawował Mszę świętą w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego.

W kościelnych ławkach zaś nie zasiadały babcie i dziadkowie, czy też ekstrawaganccy outsiderzy , ale całe rodziny. Dwadzieścia małżeństw wielodzietnych z trójką, piątką czy nawet siódemką dzieci. Młodzi, pełni zapału, zaangażowani we właściwe, tradycyjne i katolickie wychowanie swoich potomków. Ludzie, którzy często uczą swoje dzieci w domach, a w swych parafiach starają się przywrócić do łask Mszę trydencką i katolicką obrzędowość. Ludzie różnych zawodów, różnego wykształcenia, z różnych stron Polski: z Gdańska, Bydgoszczy, Warszawy, Lublina, Kalisza, Wrocławia, Krakowa, Katowic i innych miejscowości, złączeni jednym pragnieniem: uświęcenia swej rodziny poprzez to co najświętsze ze świętych i największe z wielkich: Mszę świętą, ofiarę jaką Chrystus składa za nas swojemu Ojcu – źródło i szczyt. Zdecydowanie cechą szczególną tych rekolekcji była ilość dzieci. Wszystkich małych uczestników rekolekcji było około 80! Najmłodsza uczestniczka rekolekcji – Róża – miała niespełna 5 miesięcy. Nie licząc oczywiście dzieciątek, które jeszcze przebywały w łonach swoich mam.

Rekolekcje zorganizował ks. Piotr Maroszek, kapłan archidiecezji krakowskiej. Już od dwóch lat organizuje podobne wakacje z Panem Bogiem i Mszą trydencką dla rodzin. Na pierwszych rekolekcjach było 5 rodzin, na drugich 10, a w tym roku aż dwadzieścia.

- Ludzie chcą nam czasem przypiąć łatkę tych, którzy uważają się za lepszych, bo uczęszczają na Mszę trydencką – mówi jedna z uczestniczek. - A to nie jest prawda. Chodzimy na tę Mszę, bo szukamy ciszy, przestrzeni dla modlitwy. Bo widzimy ile dobra wnosi ona w życie naszej rodziny. I jak pomaga w wychowaniu naszych dzieci. Nie jesteśmy skansenem. Jesteśmy młodzi, a „stara” Msza jest naszą Mszą!

Każdy dzień rozpoczynał wspólny śpiew Godzinek w głównej nawie wambierzyckiej Bazyliki. Następnie wszyscy udawali się na śniadanie, by tuż po nim z powrotem wdrapać się na szczyt schodów kościoła w Wambierzycach, aby wysłuchać konferencji, a niedługo potem uczestniczyć we Mszy św. trydenckiej. Codziennie odprawiane były tradycyjne nabożeństwa: różaniec, Droga Krzyżowa. Nie zabrakło także popołudniowych prelekcji o Mszy trydenckiej i Tradycji katolickiej. Było też miejsce dla adoracji Najświętszego Sakramentu, a każdy dzień kończył Apel Jasnogórski.

Rekolekcje poprowadziło dwóch kapłanów: ks. Piotr Maroszek, kapłan archidiecezji krakowskiej, który już po raz trzeci posługiwał na rekolekcjach dla rodzin oraz ks. Jacek Bałemba, salezjanin, znany ze swej bezkompromisowej postawy w sprawach tradycji katolickiej. Nie byłoby tak wielkich owoców rekolekcji, gdyby nie klerycy i siostra zakonna, którzy podczas konferencji zajmowali się dziećmi uczestników. Klerycy z seminarium Bractwa Kapłańskiego św. Piotra: Michał i Wojciech, diakon Paweł z seminarium archidiecezji krakowskiej i s. Olga, szarytka prowadzili katechezy dla dzieci, uczyli chłopców ministrantury, a z maluchami po prostu świetnie się bawili. Dzięki temu rodzice, bez obaw o swoje pociechy, mogli zagłębiać się w treści rekolekcyjnych rozważań.

Poranne konferencje przepełniały treści dotyczące duchowego życia każdego z uczestników. Rodziny mogły usłyszeć w nich o ważności obecności Mszy świętej w ich życiu, o jak najczęstszym korzystaniu z sakramentu pokuty oraz dbania o to, by pozostawać zawsze w stanie łaski uświęcającej. Popołudniowe konferencje dotyczyły tradycji oraz Mszy trydenckiej. Dyskusje prowadzili Tomasz Dekert z Akademii Ignatianum w Krakowie, czy Arkadiusz Robaczewski z Centrum Kultury i Tradycji. Lekturę na rekolekcyjne popołudnia zapewniała księgarnia Libri Selecti oraz Instytutowi Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi w Krakowie. Każdą wolną chwilę wypełniały rozmowy. Zawiązywały się nowe znajomości, które z pewnością również będą owocować. Do następnych wakacji pozostał rok, ale już teraz w grafiku wakacyjnych wojaży większość uczestników tegorocznych rekolekcji zaznaczyło sobie wyjazd na kolejne rekolekcje rodzinne w duchu tradycyjnym. Jakie będą owoce rekolekcji? Trudno dzisiaj przewidzieć.

Więcej na stronie Centrum Kultury i Tradycji Wiedeń 1683