sobota, 24 maja 2014

Odrodzenie opactwa we Francji

Publikujemy relację księdza Armanda de Malleray FSSP związaną z odnową opactwa w Wisques. Relacja ukazała się w brytyjskim periodyku Bractwa św. Piotra Dowry . 

Zaledwie dwie godziny drogi od londyńskiej obwodnicy, w październiku zeszłego roku, benedyktyńska wspólnota rozpoczęła celebracje w formie nadzwyczajnej. Klasztor świętego Pawła w Wisques, na południe od Calais, jest najmłodszą fundacją opactwa benedyktyńskiego Fontgombault we Francji. Razem ze swymi pozostałymi klasztorami w Randol, Triors, Gaussan (obecnie przeniesionego do Donezan) we Francji, oraz Clear Creek w USA, owo "zgrupowanie Fontgombault" mogłoby być opisane jako "gałąź formy nadzwyczajnej" w obrębie Kongregacji Solesmes (w Anglii reprezentowanej poprzez opactwa Quarr i św. Cecylii na Wyspie Wight.
Do października zeszłego roku opactwo świętego Pawła w Wisques było częścią Kongregacji Solesmes sprawującą Mszę świętej i Liturgię Godzin w formie zwyczajnej. Mające być zamkniętym z powodu braku powołań, opactwo zostało opatrznościowo uratowane przez zakonników z Fontgombault, których poproszono o jego przejęcie. Biskup Jean-Paul z Arras i opat Philippe Dupont OSB  z Kongregacji Solesmes zaakceptowali warunek sprawowania liturgii w formie nadzwyczajnej. Biskup Jaeger powiedział: "Wspólnoty klasztorne są kluczowe dla życia naszej diecezji. To podstawowe 'płuco duchowe'. Kilka miesięcy temu musiałem zamknąć klasztor cysterski w Belval, i nie chciałem tego czynić ponownie z klasztorem świętego Pawła w Wisques. Cieszę się, że starsi zakonnicy mogą być wspomagani przez młodszych. To powód, dla którego pragnę z całego serca powitać braci z Fontgombault." Część zakonników postanowiła pozostać w swoim klasztorze w ramach nowej fundacji, ucząc się stopniowo jego "nowej" tożsamości liturgicznej, podczas gdy inni czując się za starzy na naukę formy nadzwyczajnej Mszy, otrzymali propozycje przenosin do innych klasztorów.

Liturgia Godzin jest sprawowana według tradycyjnych benedyktyńskich reguł - tak jak to się dzieje w przypadku Nieszporów w opactwie Douai (kongregacja angielska) w Berkshire. Mam radość ją śpiewać co miesiąc w chórze z zakonnikami.Co się zaś tyczy rytu Mszy, ów sprawowany przez opactwa Fontgombault wygląda raczej jak ten z 1965 r. (brak psalmu 'Judica me', brak ostatniej Ewangelii, Lekcja odczytana twarzą do nawy), aniżeli z 1962 r., obecnie funkcjonujący jako "forma nadzwyczajna". Powodem tego jest, iż nawet przed 1988 r, aż do 2007 r, Fontgombault posiadało pozwolenie na kontynuację rytu przedsoborowego, domyślnie z 1965 r. Owo liturgiczne rozdwojenie zostało dopuszczone poprzez Papieską Komisję Ecclesia Dei, prawdopodobnie jako benedyktyński obyczaj, właściwy dla ich klasztorów. Przy całym szacunku dla czcigodnych braci, niejeden może uważać, iż mszał z 1962 r. zachował więcej tradycyjnej tożsamości, i dlatego wielu mogłoby pragnąć, aby te bardziej tradycyjne klasztory benedyktyńskie pewnego dnia wprowadziły bogatszą liturgię, znaną powszechnie jako nadzwyczajna forma rytu rzymskiego. Zwłaszcza, że chociaż kościół klasztorny służy lokalnym parafianom, względy duszpasterskie podkreślane czasami na korzyść mszału z 1965 r. zdają się tracić na ważności w przypadku ściśle zdefiniowanego zakonu, którego głównym celem, jak to ujął opat Prosper Gueranger w momencie refundowania zgromadzenia we Francji w XIX w., jest chwalenie Boga poprzez piękno liturgii.

Ale nawet w tym przypadku, warto gorąco polecić naszym czytelnikom podróżującym do Francji wizytę w opactwie świętego Pawła w Wisques, położonego zaledwie kilka minut od autostrady z Calais do Paryża, i tylko niewiele ponad pół godziny jazdy taksówką ze stacji pociągu Eurostar w Calais-Frethun. Dom dla gości, z około dwudziestoma celami, jest wystarczająco duży. Odwiedzający księża nie będą mieli problemu z odprawieniem Mszy w formie nadzwyczajnej, a brat zakrystian, Duńczyk z pochodzenia, zna świetnie język angielski. Budynki klasztorne, częściowo średniowieczne, częściowo renesansowe, z krużgankami i refektarzem wykazują uderzające podobieństwo do  znajdującego się po angielskiej stronie kanału opactwa Quarr. Nie jest to zaskakujące, skoro temu samemu architektowi (Paul Bellot OSB) zlecono budowę obu klasztorów.

Dziesięć minut drogi z Wisqes znajduje się miasto St.Omer, bardzo drogie katolikom angielskim -  nie ze względu na to, iż być może planowano tu Spisek Prochowy - lecz z powodu swego trwałego wkładu w katolicką edukację. Będąc częścią hiszpańskiej Flandrii, St.Omer było znane jako jezuickie centrum edukacyjne. Prowadzona przez jezuitów tutejsza szkoła dla chłopców była, być może, najbardziej popularną wśród angielskich katolików. Przybywali oni potajemnie po nauki religijne, i ponad 20 absolwentów szkoły zostało w Anglii męczennikami za wiarę. Posiadłość jezuitów w Stonyhurst w Lancashire (UK) ma swoje korzenie w St.Omer. Fasada kościoła jezuitów została pięknie odnowiona, a gotycka katedra to klejnot.
Jako że miasto St.Omer powstało z ciężkiej pracy cywilizacyjnej benedyktyńskich zakonników z St. Bertin i biskupa Omera w VII w., uratowanie opactwa św.Pawła w Wisques od zagłady było opatrznościowe.

Tłumaczenie: Leszek Heimann, 
zdjęcie pochodzi ze strony opactwa:  http://www.abbaye-saint-paul-wisques.com/