piątek, 21 lutego 2014

Parafia dla tradycyjnych katolików (cz. 1)

Przypominamy dzisiaj tekst z roku 2008 o duszpasterstwach tradycyjnych zorganizowanych w formie parafii personalnej. Jeśli przyjmiemy, że tradycyjni katolicy przywiązani do formy nadzwyczajnej tworzą pewien ruch kościelny, to jest to jedyny ruch, który ma nadany przez Stolicę Apostolską przywilej tworzenia osobnych parafii. 

Formy duszpasterstwa tradycyjnego
Po wydaniu papieskiego motu proprio Summorum Pontificum, na całym świecie rośnie ilość miejsc, w których sprawowana jest Msza święta w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Wraz z tymi Mszami powstają duszpasterstwa wiernych przywiązanych do łacińskiej tradycji liturgicznej. Samo Summorum Pontificum w art.10 mówi, że: „Wolno ordynariuszowi, jeśli uzna to za stosowne, erygować parafię personalną dla celebracji według starej formy rytu rzymskiego zgodnie z kan. 518 lub mianować rektora albo kapelana zgodnie z przepisami prawa.”. Nie trzeba znać dogłębnie prawa kanonicznego, aby wiedzieć, że spośród tych trzech opcji to właśnie parafie personalne są najbardziej stabilną i trwałą formą duszpasterstwa. Jedynie parafiom personalnym chcemy się dokładniej przyjrzeć w tym tekście, nie zajmując się w ogóle rektorami i kapelanami.

Czym jest parafia personalna?
Kanon 515 Kodeksu Prawa Kanonicznego mówi o tym, że parafia „jest określoną wspólnotą wiernych, utworzoną na sposób stały w Kościele partykularnym, nad którą pieczę, pod władzą biskupa diecezjalnego, powierza się proboszczowi jako jej własnemu pasterzowi.” Kanon 518 wyjaśnia pojęcie parafii personalnej: „Z zasady ogólnej parafia powinna być terytorialna, a więc obejmująca wszystkich wiernych określonego terytorium. Gdzie jednak jest to wskazane, należy tworzyć parafie personalne, określone z racji obrządku, języka, narodowości wiernych jakiegoś terytorium, albo z innego jeszcze powodu”. Parafia personalna obejmuje, zatem wyodrębnioną z diecezji wspólnotę wiernych, której na stałe, z jakiegoś istotnego powodu, niezależnie od ich miejsca zamieszkania, został przydzielony proboszcz jako jej własny pasterz. Wspomniany wcześniej art. 10 Summorum Pontificum potwierdza, że wyodrębnienie wspólnoty ze względu na jej przywiązanie do liturgicznej tradycji łacińskiej jest istotnym powodem tworzenia parafii personalnych.

Cel tradycjonalistów?
Stałość i stabilność jako cecha własna parafii powoduje, że właśnie taka forma duszpasterstwa jest marzeniem wielu wiernych i kapłanów przywiązanych do tradycyjnej liturgii. Duszpasterstwa tradycyjne przez wiele lat były niechcianym dzieckiem każdej diecezji. Era post-summorum-pontificum to właśnie era ich stabilizacji, konsolidacji i kanoniczno-prawnego włączania w struktury diecezji. Doskonale rozumieją to tradycyjne instytuty kapłańskie. Ks. Joseph Kramer FSSP na zgromadzeniu generalnym Federacji Una Voce przemawiał„(...) konsolidujemy teraz nasze apostolaty i staramy się umieszczać więcej niż jednego księdza w każdym apostolacie. (...) Duży nacisk został położony na poprawę stabilności naszych apostolatów poprzez umowy kanoniczno-prawne”. Jego przełożony – ks. John Berg FSSP, w udzielonym wywiadzie, nie pozostawia wątpliwości, do jakiej formy duszpasterstwa dąży Bractwo: „(...) to czego pragną i potrzebują rodziny i na pewno zasługują, aby to mieć - to życie parafialne – to idea, że rodziny te mają miejsce, gdzie czują się jak w domu.”

Parafie tradycyjne na świecie
Ile wobec tego, mamy obecnie tradycyjnych parafii personalnych na świecie? Jest ich już coraz więcej. Największe ich skupisko istnieje w Brazylii, gdzie nie dość, że istnieje 12 parafii personalnych na obszarze diecezji Campos, zbliżonym do województwa śląskiego, to jeszcze parafie te tworzą osobną, jedyną w swoim rodzaju, Personalną Administraturę Apostolską Świętego Jana Marii Vianney, posiadającą własnego biskupa, korzystającego ze wszystkich praw ordynariusza diecezjalnego. Nie ma tu miejsca, aby opisać całą ciekawą historię tej personalnej diecezji, natomiast warto wspomnieć, że jej powstanie to rok 2002, a dekret erekcyjny podpisał osobiście papież Jan Paweł II. Poza Brazylią, tradycyjne parafie personalne zostały już erygowane jedynie w Stanach Zjednoczonych, we Francji, w Kanadzie, w Szwajcarii, w Holandii, w Wielkiej Brytanii, w Australii, w Nigerii i we Włoszech.



Najwięcej parafii personalnych (blisko 30) jest prowadzonych przez Bractwo Kapłańskie Św. Piotra. Inne instytuty i zakony prowadzą ich zaledwie po kilka. W sumie na całym świecie jest już około 60 tradycyjnych parafii personalnych.

Przywilej dla tradycyjnych katolików?
Kiedyś na wykładzie o nowych ruchach kościelnych usłyszałem anegdotę, o tym, że Carmen Hernández – współtwórczyni Drogi Neokatechumenalnej przekonywała papieża, że Droga Neokatechumenalna to nie żaden kolejny ruch kościelny, ale po prostu inny model organizacji i działania parafii. Bł. Jan Paweł II podobno odpowiedział: „Carmen, czy ty widziałaś kiedyś drogę bez ruchu?”. Pomimo takiego pozycjonowania Drogi przez „ekipę odpowiedzialną”, pomimo jej, de facto, własnego rytu i osobnych seminariów, nowy statut DN, zatwierdzony przez Stolicę Apostolską, explicite nakazuje członkom DN udział w życiu swojej parafii terytorialnej. Dzieci mają przyjąć Pierwszą Komunię i Bierzmowanie w parafii, a "na Drogę" mogą wstąpić dopiero po ukończeniu 13 roku życia. Jakże zapis ten kontrastuje z art. 10 Summorum Pontificum, gdzie Ojciec Święty, podsuwając ordynariuszom pomysł tworzenia parafii personalnych, zezwala na to, aby dzieci tradycjonalistów mogły przyjmować wszystkie sakramenty tylko w starym rycie, a w skrajnym przypadku, nigdy nie uczestniczyły w Nowej Mszy. Z tej perspektywy tradycyjni katolicy nie zawsze zdają sobie sprawę jak wielkim zaufaniem zostali obdarzeni przez Benedykta XVI dostając w motu proprio przywilej tworzenia parafii personalnych.

NRL10.09.2008