sobota, 18 stycznia 2014

Skauci Świętego Bernarda z Clairvaux


Skauci Świętego Bernarda z Clairvaux (SSBC) to organizacja wychowawcza stosująca metodę skautingu katolickiego. Zaczynali skromnie: na pierwszej wędrówce w grudniu 2008 r. było trzech wędrowników. Teraz w Warszawie (parafia św. Trójcy na Solcu) i okolicach (parafia św. Faustyny w Sękocinie) działają cztery jednostki. Ponadto SSBC rozpoczęło działalność w Białymstoku. SSBC stawia sobie za cel „zastąpienie egoizmu służbą, wychowanie chłopca na wartościową moralnie i fizycznie jednostkę, która użyje swej wartości dla służby społecznej” (Baden-Powell, Skauting dla chłopców).


Pedagogika stosowana w SSBC opiera się na metodzie skautingu katolickiego, czyli klasycznej metodzie skautowej stworzonej przez gen. Roberta Baden-Powella i wzbogaconej o aspekt Wiary katolickiej przez pioniera skautingu katolickiego - o. Jakuba Sevin SJ. Różni się ona w wielu punktach od metod wychowawczych stosowanych w harcerstwie polskim. SSBC stara się odpowiedzieć pozytywnym działaniem na życzenie Ojca Świętego zawarte w jego Motu proprio Summorum Pontificum. Jest wiele definicji skautingu. Jedną z najlepszych podaje sam Założyciel: „Skauting jest grą dla chłopców pod przewodnictwem chłopców, w której starsi bracia stwarzają młodszym zdrowe otoczenie i zachęcają do zdrowych zajęć, ułatwiających wyrobienie w sobie cnót obywatelskich. Skauting pociąga najmocniej przez poznawanie przyrody i puszczaństwo. Przykłada dużą wagę do jednostki, a nie do zespołu. Rozwija zalety zarówno umysłowe, jak przymioty czysto fizyczne lub czysto moralne. Do tych celów przede wszystkim zmierza, a obecnie dzięki doświadczeniu, wiemy, że przy właściwym postępowaniu, cele te osiąga.” (BP, Wskazówki dla skautmistrzów, str. 27).

Bez solidnej pracy u podstaw, pracy z młodzieżą, niewiele dobrego da się osiągnąć zarówno w naszej Ojczyźnie, jak i też w Kościele. Na pewno modlitwy, bo dzieło, którego się podjęli jest bardzo trudne, są bardzo potrzebne. Tak samo jak życzliwość i różne formy pomocy, ale to, co w obecnym momencie jest bezpośrednio najbardziej potrzebne, to kandydaci na szefów. Potrzebni są ludzie, którzy chcieliby razem z nimi poświecić się służbie i  pracy dla Boga, Kościoła i Ojczyzny. Dlatego skauci nie potrzebują wcale pomocy państwa, specjalnej ustawy, dużych pieniędzy, czy też podziękowań lub zaszczytów. Potrzebują mężczyzn, którzy chcieliby ich wspomóc w pokornej służbie Bogu, Kościołowi, rodzinom i młodym ludziom. Potrzebują mężczyzn, którzy zdecydowaliby się na przygodę jaką jest skauting (wychowanie i służba Bogu i ludziom), złożyli Przyrzeczenie Skautowe i ośmielili się razem z nimi zmieniać ten świat. 

Kontakt: