czwartek, 12 grudnia 2013

Dr Eryk De Saventhem - mistrz walki o tradycyjną liturgię

Przedstawiamy krótką historię życia barona de Saventhem, pierwszego przewodniczącego Federacji Una Voce Internationalis. Eryk de Saventhem był jednym z inicjatorów powołania przez Jana Pawła II specjalnej komisji kardynalskiej, która miała zbadać prawno-kanoniczny status ksiąg liturgicznych obowiązujących w roku 1962. Tak jak Michał Davis, Eryk de Saventhem był konwertytą na katolicyzm. Ruch Una Voce nie miał lepszych mistrzów niż tych dwóch mężczyzn.

Eryk Vermehren de Saventhem urodził się w Lubece (Niemcy) 23 grudnia 1919 roku w rodzinie patrycjuszy, był najmłodszym z trójki dzieci. Ukończył studia prawnicze i w roku 1941 ożenił się z hrabianką Elżbietą Plettenberg. Zmarł w Bonn 28 kwietnia 2005 roku.

Po dojściu nazistów do władzy cała rodzina Eryka została uznana za politycznie niepewną, a wielokrotne odmowy wstąpienia do Hitlerjugend przyniosły zakwalifikowanie Eryka - pomimo zdobycia upragnionego stypendium Rhodesa - jako niezdolnego do „reprezentowania niemieckiej młodzieży” na uniwersytecie w Oksfordzie. Jego paszport został unieważniony, co uniemożliwiło mu podróż do Anglii.

Vermehren nawrócił się na katolicyzm niedługo po konwersji jego siostry Isy (wydalonej ze szkoły w 1933 r. za odmowę salutowania nazistowskiej fladze). Ożenił się z hrabianką Elżbietą Plettenberg z tradycyjnie katolickiej niemieckiej rodziny, której członkowie potajemnie propagowali w 1937 r. zakazaną antynazistowską encyklikę „Mit Brennender Sorge” papieża Piusa XI. Rodzice Elżbiety zostali aresztowani przez Gestapo, dzięki jej zaangażowaniu wyszli na wolność po 3 tygodniach aresztu. Sama także była oskarżana o działania wywrotowe i wielokrotnie przesłuchiwana przez Gestapo.

W miarę jak małżeństwo coraz głębiej angażowało się w działalność grup oporu stało się jasne, że ich życie w Niemczech jest zagrożone. Eryk - zwolniony z obowiązku służby wojskowej z powodu kontuzji z dzieciństwa - uzyskał przydział do oddziału Abwehry (niemieckiego wywiadu i kontrwywiadu wojskowego) , zarządzanego przez admirała Wilhelma Canarisa w Stambule. Placówka ta pełniła rolę schronienia dla wielu antynazistowsko nastawionych Niemców. Admirał Canaris pod koniec 1943 roku próbował rozpocząć rozmowy pokojowe z Amerykanami w Turcji, gdzie niemieckim ambasadorem był kuzyn Elżbiety Vermehren - Franciszek von Papen. Został on poproszony o spotkanie z amerykańskim arcybiskupem (przyszłym kardynałem) Franciszkiem Spellmanem. Pokrewieństwo między rodami zadecydowało o zatrudnieniu w służbie zagranicznej i skierowaniu Eryka do Abwehry.

Mianowany na stanowisko w Stambule Vermehren nie mógł niestety zabrać ze sobą żony, która na żądanie Gestapo musiała pozostać w Niemczech jako zakładniczka. Podczas wyjazdu na urlop do Berlina Eryk ustalił z małżonką, że przejdą w Stambule na stronę Brytyjczyków i dlatego muszą wyjechać razem. W tym celu Elżbiecie udało się uzyskać od niemieckiej służby dyplomatycznej oficjalne skierowanie do Stambułu, w związku z wizytą w Turcji arcybiskupa Spellmana. W trakcie podróży pociągiem ich plan uległ tymczasowemu zawieszeniu - agenci Gestapo zatrzymali Elżbietę na przejściu granicznym z Bułgarią. Erykowi pozwolono kontynuować podróż, ale samodzielnie. Szczęśliwie przedstawicielstwo Abwehry w Sofii oraz tamtejszy niemiecki ambasador przemycili Elżbietę samolotem z pocztą dyplomatyczną, który zatrzymał się w Sofii w drodze z Berlina do Stambułu. Eryk już wcześniej, bo w styczniu 1944 r., nawiązał kontakty z Mikołajem Elliottem, pracownikiem kontrwywiadu (SIS) brytyjskiej ambasady. Małżonkowie udali się pod wskazany adres do dzielnicy Pera pod pretekstem zakupu herbaty; na miejscu w ukrytych drzwiach pojawił się Elliott, który wyciągając radośnie rękę powitał Eryka słowami „Czy pan Eryk Vermehren? Dlaczego mi się wydaje, że wybierał się pan do Oksfordu?”.

Choć małżeństwo nie miało przy sobie żadnych tajnych dokumentów, wbrew wcześniejszym zapewnieniom o zachowaniu tajemnicy brytyjska propaganda wykorzystała ucieczkę do podsycenia rywalizacji pomiędzy konkurującymi ze sobą niemieckimi służbami specjalnymi. Działo się to w przededniu lądowania w Normandii. Po usłyszeniu o zdradzie wściekły Hitler wezwał Canarisa na ostatnią rozmowę, podczas której oskarżył go o dopuszczenie do upadku Abwehry. Canaris cicho replikował, że nie jest to zaskakujące w obliczu nadciągającej niemieckiej klęski. Hitler na miejscu zdymisjonował Canarisa wyznaczając Heinricha Himmlera na nowego szefa wywiadu wojskowego. Poskutkowało to rezygnacją setek oficerów Abwehry, którzy poprosili o przeniesienia na inne stanowiska, woląc nawet jechać na front wschodni niż pracować dla SS. Dezintegracja Abwehry nastąpiła w momencie w którym alianci kończyli planowanie lądowania w Normandii - była im bardzo na rękę.

Ucieczka Vermehrenów w lutym 1944 r. miała być początkowo przedstawiana jako porwanie przez brytyjskie tajne służby, miało to ochronić ich krewnych w Niemczech. Jednak już kilka dni po ucieczce wielu członków ich rodzin zostało aresztowanych. Rodzice, starszy brat Michał i siostra Isa, również młodsza siostra Elżbiety Gizela, zostali osadzeniu w obozie koncentracyjnym w ramach kolektywnej kary. Można powiedzieć, że tyko Bożej Opatrzności zawdzięczamy, że wszyscy członkowie obu rodzin przeżyli bez szwanku 15 miesięcy obozu koncentracyjnego. Brytyjczycy natomiast zorganizowali ewakuację Eryka i Elżbiety do Anglii, ich droga wiodła przez Izmir, Aleppo, Kair, Gibraltar i Lizbonę.

Pozostawieni w Anglii bez wsparcia rządu jako obywatele wrogiego państwa napotykali na problemy w znalezieniu pracy. W końcu znaleźli zatrudnienie jako pomocnicy nauczycieli w benedyktyńskiej szkole podstawowej w Worth Priory. Następnie mieszkali przez pewien czas niedaleko Brompton Oratory. Pięć lat zajęło Erykowi znalezienie dobrej pracy w firmie ubezpieczeniowej Lloyds. Podczas pobytu w Anglii małżonkowie zmienili nazwisko na Vermehren de Saventhem. Od tego czasu znani byli jako Eryk i Elżbieta de Saventhem.

Eryk odniósł sukces jako pośrednik ubezpieczeniowy w dużych projektach inżynieryjnych - przez 10 lat, aż do otrzymania awansu na dyrektora firmy na Europę w 1964 r., zarządzał szwajcarskim oddziałem firmy w Zurychu Po awansie Vermehrenowie przenieśli się do Paryża a następnie wrócili do Szwajcarii, gdzie osiedli nad brzegami Jeziora Genewskiego. Obydwoje byli aktywni w tradycjonalistycznych kręgach kościelnych po Drugim Soborze Watykańskim. W 2000 roku z powodu problemów zdrowotnych Elżbiety małżeństwo przeniosło się do Niemiec, by być bliżej innych członków rodziny.

Po Drugim Soborze Watykańskim Eryk Vermehren de Saventhem stał się liderem w młodym ruchu Una Voce, był też jednym z założycieli Międzynarodowej Federacji. W roku 1982 porzucił udaną karierę by poświęcić się wyłącznie tradycjonalistycznej sprawie. Był pierwszym przewodniczącym Federacji Una Voce i dzięki niezwykłym życiowym doświadczeniom, błyskotliwej inteligencji i mistrzowskiej znajomości języków potrafił z niesłabnącą energią i przekonaniem walczyć o sprawę tradycyjnej liturgii, zawsze wspierany przez żonę Elżbietę.

Tłumaczenie: Tomasz Romanowski, mat
Źródło: „The Independent” z 3 maja 2005 r.
Zdjęcie pochodzi ze strony: jacquesblutoir.blogspot.com/2009/11/requiem-aeternam.html